26 stycznia 2015

arcydzieło


mojej mamy (kiedyś także babci):
pierogi z kaszą gryczaną i białym serem

umiejętności pierogowe nie są uwarunkowane genetycznie: nie przeniosły się na kolejne pokolenie ;-) 
poprzestaję na kaszy gryczanej z białym serem i odrobiną soli, okraszonej złotą cebulą. to jedno z moich ulubionych zimowych śniadań.

13 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Sissi, skąd znasz takie pierogi ? to rzadkość.

      Usuń
    2. teściówka kiedyś zrobiła :)

      Usuń
  2. Kasza na śniadanie?! Normalnie nie lubię kaszy ale o poranku to by mi na pewno przez gardło nie przeszła ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak!!! Kiedys poczęstowała mnie nimi koleżanka. Od tamtej pory robię sama... jak mam czas :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli rzadko?
      ja nie robię. bo nie mam siły w rękach. a grube ciasto psuje smak pierogów :-)

      Usuń
  4. I w mojej rodzinie tak samo, no po prostu nie cierpię lepić pierogów. I córka zresztą tak samo. A kaszy z białym serem nigdy nie jadłam, ani pierogów z takim farszem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gaja, spróbuj, zachęcam :-)
      smaki bardzo pasują :-)

      Usuń
  5. Gryczana z białym serem??? Nigdy takiej kombinacji nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. raz tylko w zyciu robiłam takie pierogi,są pyszne,potwierdzam :)
    rób sama ,to dziecinnie proste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia, podziwiam Cię.
      dla mnie pierogi to wyzwanie :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...