17 lutego 2015

dobrym warto się dzielić

dlatego dziś polecam wam wyśmienity kubek termiczny. lifeventure thermal mug. w sam raz do kobiecej torby. do plecaka. do samochodu.



pierwszy taki kubek kupiłam pod wpływem impulsu. 
siedziałam w klimatyzowanym biurze, patrzyłam na stal i szkło za oknem, i marzyłam o koktajlu truskawkowym. którego nie mogłam zabrać do pracy, bo nie miałam szczelnego pojemnika. wiem: są czikity, które przynoszą rosół z makaronem w słoiku. wiem. nie mam tej śmiałości :-)
zależało mi na szczelności.  i - pomimo, że miewam trudności z odkręceniem - zakochałam się od pierwszego użycia.
trudność z odkręceniem jest wynikiem tego, że przy gorących napojach zakrętka się zasysa. a że nie mam krzepy w rękach, pozostają negocjacje ;-)
kubek ma 330 ml, co dla mnie jest pojemnością idealną. jest całkowicie szczelny. świetnie leży w dłoni. dodatkowy bonus: napój pozostaje długo ciepły. nie dotyczy koktajlu z truskawek ;-)

bardzo polecam :-)

10 komentarzy:

  1. Moje podstawowe pytanie - myjesz go w zmywarce czy ręcznie? Bo to dla mnie najważniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam już kubeczek termiczny z Paris rzecz jasna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W mojej pracy noszą zupy w słoikach, a potem w mikrofali podgrzewają, a potem wszędzie "wali" stołówką. Ale takie życie, jeść się chce i jeśli coś nie jest zakazane, to jest dozwolone ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też tak było. (mnie to nie przeszkadzało).
      do momentu katastrofy, czyli rozlania jednej z zup w torbie ;-)

      Usuń
  4. Noooo...kusisz ;-) Czasem mi się marzy gorąca kafka na spacer :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alutko, kuszę Cię :-) kuszę :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...