6 marca 2014

2 z 40: cierpliwość (patience)

za wiki: spokojne podejście do przykrych zdarzeń, szczególnie niemiłego cudzego postępowania
czuję niedobór. nie wiem, gdzie byłam, gdy dzielono cierpliwością. może poszłam kupić lody? albo schroniłam się przed deszczem? cierpliwość to dar. na miarę mirry i kadzidła. a życie jest lustrem. w swoim widzę ten brak. i dostaję lekcje: ktoś spóźnia się na umówione spotkanie. ktoś wchodzi bez kolejki do dentysty. dwa autobusy wypadają przy dwudziestostopniowym mrozie. jestem na dworcu pięć minut po odjeździe pociągu, a następny mam za dwie godziny.
odbierając telefon z banku, już po drugim nie, dziękuję, nie jestem zainteresowana czuję niedobór. 

a przecież wiem. słyszałam niejednokrotnie:
... miłość cierpliwa jest ...


 trzeba mieć dużo cierpliwości, by się jej nauczyć.
 - s.j. lec 

21 komentarzy:

  1. Mądry i piękny tekst! Dziękuję za niego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie to ujęłaś :)
    Ja w jakimś trudnym momencie swojego życia marudziłam komuś o swoich kłopotach i najbardziej cenne było dla mnie wtedy to że ktoś cierpliwie mnie wysłuchał a na moje zdziwienie że ma w sobie tyle cierpliwości (której mi brak na co dzień) usłyszałam:
    -mam to chyba po mamie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margerytko, będzie także notka o słuchaniu. zapraszam :-)

      Usuń
  3. Witam się porozglądam nieco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kate, uważaj na Niego, to bajerant jest i ma dyktatorskie zapędy ;DDD

      Usuń
    2. Dreamu!! Że też paznokcia sobie nie złamałaś pisząc te słowa!! Jam nieśmiały zgodny i łagodny jest !!

      Usuń
    3. Ty wiesz Desper, że Cię uwielbiam, nawet, jak mi życzysz plag wszelakich ;D I powiedz, że kłamałam pisząc, że jako facet żądałeś nominacji na Prezesa BPP

      Usuń
    4. Jedno małe żądanie i od razu zapędy dyktatorskie?? A przyznaj, że kłamałaś mówiąc, żem bajerant jest i zawsze Tobie dobrze życzę, nawet jak się Tobie wydaje że jest inaczej :)

      Usuń
    5. Dobrze mi życzysz, to fakt, ale żeś bajerant, nie odwołam, bo to fakt, oraz popatrz, tu się poważne rzeczy dzieją a Ty co robisz? Bajerujesz ;D

      Usuń
    6. Dreamu!! Przecież Ty zaczęłaś bajerkę, że on to taki i owaki, że ma zapędy takie a siakie, normalnie chciałaś mnie obgadywać, dobrze, że czujność rewolucyjna zachowana, no moja czujność :)
      A do powagi okoliczności się dostosuję

      Usuń
    7. kto się czubi ... wiadomo :-)
      może czas na kawkę ?
      btw: Dreamu, a gdzie go poznałam ?

      Usuń
  4. Jeżeli chodzi o cierpliwość, będąc nauczycielem mam jej nieprzebrane pokłady. Ludzie, którzy do mnie przychodzą to nie tylko orły z ochotą na Harvard, w większości to dyslektycy z zaburzona pamięcią krótkotrwałą, skrzyżni i inne kwiecie. Podniesienie głosu, blokowałoby ich na dłuższy czas. Więcej uzyskam żartem, uśmiechem i zdaniem ;hej, przecież ty to wiesz'.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę pokładów :-)
      oraz: chciałbym mieć takich nauczycieli (miałam, ale nie wszystkich :-))

      Usuń
  5. oj faktycznie ciężka sprawa choć ja przy córci się uczę cierpliwości :) i Tobie życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie mam takiego nauczyciela :-)

      Usuń
  6. Bardzo ciekawa jest ta definicja cierpliwości z Wiki; nigdy nie próbowałam sama zdefiniować cierpliwości, ale jakoś tak ujęłabym to inacze (ale nie wiem dokładnie jak)j. I podobnie jak Sissi muszę napisać, że macierzyństwo jest jednym wielkiem zadaniem domowym z cierpliwości. Nie wiem czy się jej nauczyłam czy odkryłam jej pokłady, które zawsze były, a wcześniej z nich nie korzystałam, ale jeszcze kilkanaście miesięcy temu nie uwierzyłabym ile razy będę w stanie tłumaczyć Oleńce to czy owo...

    A co do tego, że miłość cierpliwa jest, dawno temu w naszym mieście u Dominikanów słyszałam takie mądre kazanie o tym całym tekście. W dużym skrócie to brzmiało mniej więcej tak: "Bóg jest miłością. Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo, więc człowiek też jest/ma być miłością. Dlatego czytając ten tekst zamiast słowa 'miłość' wymawiaj swoje imię."
    Byłam wtedy jeszcze w liceum (swoją drogą teraz mam ochotę zapytać do jakiego liceum chodziłaś ;)), ale te słowa zrobiły na mnie takie wrażenie, że pamiętam je do dziś. A zatem: "Kate cierpliwa jest, łaskawa jest..."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia, uwielbiam Twoje komentarze :-)
      dla mnie definicje też bywają ciekawe. co daje do myślenia :-)
      dziękuję za opowieść :-) a jeśli chodzi o liceum, to chodziłam na śląsku. ale nie tym, tylko tamtym. tak oto wydało się, że owszem, jestem słoikiem :-) choć tutaj ten zwrot nie funkcjonuje ;-)

      Usuń
    2. Jak mi się ten mój komentarz opublikował to miałam ochotę dopisać PS, że nawet komentarzy nie umiem pisać krótko ;)
      A słoiki to tylko w Warszawie, to fakt.

      Usuń
    3. Ej, u nas też są słoiki... ;-P

      Ps. A co do cierpliwości... to ja im starsza jestem tym chyba mniej jej mam.....

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...